Free Hit Counter

Szukaj na tym blogu

piątek, 3 czerwca 2011

Wigilia nocy kultury


A jak wigilia, to chyba prezenty? Cholera wie, w każdym razie okazało się, że sama noc kultury to za mało i jest jeszcze jej wigilia, która kładzie nacisk ponoć na imprezy na poszczególnych dzielnicach. Cóż każdy pomysł, który przybliżyć ma Lublin do zostania ESK 2016 jest dobry... Ale z tego, jak i z samej nocy kultury będziemy się śmiać jutro/ pojutrze, jest już o tym specjalny 6-cio paczek pingwinów. Tymczasem trzy z jakichś zajęć w tym tygodniu. Pozdrawiam.

czwartek, 2 czerwca 2011

Jebusy na czwartek


Obiecane jebusy na dzisiaj, dwa jeden dosyć łatwy, drugi odrobinę trudniejszy, ale wierzę, że sobie z nimi poradzicie. Mam w zanadrzu jeszcze jeden, podwójny, ale to za jakiś czas. Z ciekawostek, dzisiaj już widziałem zakonnicę tak zagadaną przez komórkę, że nie miała jak panu odpowiedzieć na "szczęść boże". I oczy każą mi sądzić, że pielęgnowanie paznokci u stóp pośród trawnika usianego setkami stokrotek jest czynnością tak liryczną i poetycką, że mieszkanki wiadomego akademika ( zwanego Virgin tower / spermochłonem ) uprawiają ją dzisiaj gęsto.

środa, 1 czerwca 2011

Bonus na czasie IX - Dzień dziecka


Miały być jebusy, ale z okazji dnia dziecka zostaną przesunięte na jutro. Za opóźnienie przepraszamy. Tak więc wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka wszystkim dzieciom, czyli wszystkim z wyjątkiem boga, bo on, jak wiadomo niczyim dziecięciem nie jest. Czy myślicie, że mu smutno z tego powodu? Nie istotne to zbytnio w sumie, a już na pewno mniej istotne od faktu iż napisałem już 6 stron magisterki i to nawet nie zrobiłem jeszcze tytułowej, a teks nie ma odpowiednich odstępów. Ha! I co powiecie? Obrona w marcu, a ten już pisze pracę... porąbany jakiś. - Nie ma ludzi normalnych, ot co.

wtorek, 31 maja 2011

Po ciężkim łikendzie


No co? Taka prawda, że łikend był całkiem przyjemny, natomiast tak cholernie męczący, że nie życzę wrogom takiego wyczerpania. Bo już co innego takiego poparzenia słonecznego twarzy... Taka kara za reprezentowanie uczelni na regatach, że teraz używam mazi na poparzenia. No ale pomaga, więc jest dobrze. Paczka pingwinów dziś, a jutro w planach wysyp jebusów, z pozdrowieniami dla wszystkich fanów. Dobrey nocy.

czwartek, 26 maja 2011

Goła baba LXI - WIP w negatywie


To bez wątpienia praca, którą robię najdłużej. Chociaż jakbym siadał do niej częściej, to dawno temu byłaby skończona. Jakiś czas temu dorzuciłem kilka setek kropek i postanowiłem Zeskanować WIPa i się nim podzielić. Jeszcze ładnych kilka tysięcy kropek brakuje do finalnej wersji, ale kiedyś to skończę. Tymczasem przez przypadek podczas zaznaczania w PSie zobaczyłem negatyw i stwierdziłem, że to świetny sposób na weryfikację, czy odpowiednie elementy są dobrze wycieniowane. No więc nie wszystkie póki co, ale coś tam widać. Mam nadzieję.

środa, 25 maja 2011

Pingwiny 3/4


A czemu 3/4, ktoś zapyta. No oczywiście niesie to z w sobie jakieś ukryte znaczenie i już spieszę z jego wyjaśnieniem. Otóż tenże trójpaczek ma w moim archiwum na dysku oznaczenie "Pingwiny75", a skoro 75, to 3/4 do setki. No i chyba trzeba coś specjalnego wymyślić na setny rzut ptactwa. Mozaiki ze wszystkich odcinków nie zrobię, bo by była przeogromna, więc zobaczymy jeszcze, co mi do głowy przyjdzie. Tymczasem życzę miłego dnia, wreszcie troszkę wieje i jest dzięki temu o wiele znośniej.

wtorek, 24 maja 2011

Goła baba LX - Na fotelu


Dawno nie było, więc czas najwyższy zarzucić coś z tej kategorii. Może bez cycków, ale za to z tym co mi zawsze wychodzi najlepiej na tego typu rysunkach, czyli tkaniną. A co poza gołym tyłkiem? Ano temperatura już w pełni zasługuje na przeklinanie pana Heliosa, a ja cierpię na jakieś chroniczne przemęczenie i nie mam pomysłu czym to może być spowodowane. Może tak działa ta temperatura w połączeniu z chodzeniem spać bardzo wcześnie? Czort wie...

poniedziałek, 23 maja 2011

Friends XVIII - Sponsorowane


No i jedziemy, obiecany najnowszy odcinek znanej i lubianej ( mam nadzieję ) serii Friends. Akurat, zanim się ugotuje makaron na obiad. Dałem dzisiaj kolejny upust swojej drobnej złośliwości używając reklamówki Żydla w Biedrze. Taki ze mnie ryzykant i jawnozłośliwiec. Ochrona jednak mnie nie pobiła za to, chociaż Pani kasjerka rzuciła dziwne spojrzenie. Wieczorem zapraszam do Publiki na piwko, koniecznie zimne.

Jebusowy przerywnik


Wyszła jednak niedzielna przerwa, tak w zasadzie nie chcący. dawno nie było nic w temacie jebusów na blogu, więc póki co, krótki nie wymagający specjalnie przedstawiciel tego gatunku. Oprócz niego na pewno dzisiaj pojawi się kolejny odcinek friendsów, a kto wie, co się jeszcze może stać? Do przeczytania.

sobota, 21 maja 2011

Plakat


Ot takie z wczoraj z pracy. Lekko inspirowane posiedzeniem konsorcjum ( wtajemniczeni wiedzą, o co chodzi ). Przepraszam za tą paskudną jakość wypełnienia, ale kto by przypuszczał, że jednak będę miał czas, żeby coś naskrobać i powinienem spakować rapitografy... Ale nic to, przekaz jest jasny, mam nadzieję. Do kolejnego posta!
 
Free Hit Counter