skip to main |
skip to sidebar

Pierwsze dwa płody wykładów dzisiejszych. W zapasie są dwa odcinki "Friendsów" oraz kilka jebusów. A rysunki opatrzę zagadką: jeden inspirowany piątkową imprezą w Publice, a drugi sobotnią. Zagadka: który jest który? Nie będzie podpowiedzi, bo mogły by się pewne osoby szerzej znane obrazić. No i tak jeszcze na koniec nawiązując, dawno nie było gołych cycków na blogu, więc wicie, rozumicie. Dobrey nocy.
Heh, witam wszystkich w piątkowe popołudnie. Jestem ostatnio straszliwie zżerany przez nerwy, co nie zdarza mi się z byle powodów ( eg. egzaminy, kolokwia ). Dlatego też niestety nie będzie nic mocno świeżego, a 5 część Friendsów w oparciu o pomysł i rysunek z poniedziałku. Ale nie martwcie się ( jakby ktoś to robił ), będą i nowe pomysły. Np. dzisiaj przez przypadek natknąłem się na dysku na komiksy z Erykiem Skørvensenem. Wiecie, że zapomniałem, iż chciałem taką serię ciągnąć. Jak mi coś na myśl się nawinie, to się pojawi. Tymczasem miłego picia dzisiejszego wieczora i pozdrowienia dla wszystkich uczestników "Unholy Grace", a co!
A oto i zapowiedziana kolejna paczka. Już kącik "Z czego się jeszcze nie śmialiśmy" zebrał pierwsze pochwały. Nie wiem, czy będzie stałym elementem zestawu pingwinów, ale na pewno będę się starał, aby często się pojawiał. Dzisiaj jeszcze przeproszę fanów gołych bab, wcześniej nie mięli szkicowników firmy Gamma, których używam, a teraz chwilowo mnie nie stać. Ale są szanse, że to się kiedyś zmieni, naprawdę. A potem tylko flow i baba dziennie, wyobrażacie sobie? Ja też nie. Miłego popołudnia i wieczoru życzę wszystkim.
Tytuł posta jest dedykacją dla wszystkich, którzy uważają, że w objęciach tej jakże miłej panny znajdują się zbyt często. Również należę do tej grupy osób. Kontynuujemy tematy uczelniane ( tak, wiem, że to woła o pomstę do nieba, ale nie miałem kartek czystych ). Jeszcze dzisiaj pojawi się mega-giga paka pingwinów, bo będzie ich aż 9, w tym 3 układające się w fabułę! Aż sam się boję.
Spokojnie, już się tłumaczę. Raz, że łikend był dosyć ciężki, albo praca, albo badania nad ciemnym piwem ( wtajemniczeni wiedzą: znowu potwierdziłem tezę ). A dwa, że przy okazji zakładu naprawdę podłapałem flow na malowanie figurek i mogę nad tym spędzić dowolną ilość czasu. Dlatego tak lekko zaniedbałem, ale spokojnie, mam materiału na kilka postów, a po dzisiejszych i jutrzejszych zajęciach, pewnie jeszcze przybędzie. Na koniec tylko dodam, że jebus jest trudny. Taki dla bardziej zaawansowanych, ale od czasu do czasu chyba taki nie zaszkodzi. A jutro przewiduję hurtowy wysyp postów.
Oj, nie pisałem chwilę, gdyż byłem w Pionkowie zażywać wywczasu. Ferie znaczit zimowe mieć odbębnione. Zasadniczo było więcej obowiązków, niż odpoczynku, ale i tak dobrze było wpaść na te parę dni do zahibernowanego miasta. Tymczasem powróciłem już do Lublinowa, a więc i posty pojawiać się zaczną. Pozdrawiam wszystkich "czytaczy".
Z dawien dawna wyczekiwane i wyglądane pingwiny... Ta, kogo ja próbuję oszukać. Dobra, inaczej. Dawno nie było 6cio obrazkowej paczki pingwinów, więc czas najwyższy, aby coś takiego się znalazło. Dzisiaj sobota, jak większość pewnie wie, chyba, że dobrze balują od czwartku. A w sobotę, jak to w sobotę - zapraszamy serdecznie do Publiki na rockotekę. Tradycyjnie, niezmiennie, pewnie. A tam piwa będzie w bród i trunków inszych wszelakich.
Witam w piątkowe popołudnie, tempo utrzymane. Gołe baby w Publice zgodnie z groźbą zawieszone. Także serdecznie zapraszam na piwko, albo wódę. Co kto woli generalnie, wszystko się znajdzie bez mała. A tymczasem kolejny odcinek friendsów, aby seria mocniej się zadomowiła na blogu. Pozdrawiam wszystkich, bawcie się dzisiaj wieczorem dobrze i nie strujcie się alkoholem za nadto.
A tutaj coś niebywałego, dwojako. Po pierwsze, nie mam pojęcia, skąd mi się wziął wczoraj pomysł na ten komiks... nie myślałem o żadnych RPGach, o cyckach może trochę, ale żeby od razu z grami fabularnymi? No nic, a po drugie, bo to bodajrze pierwszy komiks tyluklatkowy, który narysowałem cały, zamiast zrobić dwa ujęcia i posłużyć się PS. Normalnie zaskakuję się coraz bardziej, ciekawe co to wróży? Co więcej? Aha, no zapraszam na piwko do Publiki, jedna ściana jest w moich bazgrołach. Do zobaczenia!
Ej, co jest, czego nikt nie krzyczy, że strzeliłem gafę i wrzuciłem jebus, który już był? No bez takich, przecież specjalnie bym takich błędów nie popełniał... Z tej okazji zamieszczam erratę do poprzedniego posta z właściwym jebusem. Dodatkowo i gratis, niedługo wrzucę main theme, ale najpierw obiad.