skip to main |
skip to sidebar
No i dobrnęliśmy do 10 kilo, jak już wspominałem, z tej okazji mały kolaż. Stare gołe baby i młode gołe baby... czy tam nowsze. Teraz tylko pozostało napisać wystarczająco dużo literek, aby pod nimi znalazł się drugi rysunek, wykonany, jako tzw. digital painting. A po co ten zabieg, zapytacie? Ano po to, żeby zaraz po wejściu sobie tutaj nie przeżyć szoku. Nie jest powiedziane, że i tak ktoś nie przeżyje, ale co mi tam, raz na 10 tysięcy można. A więc... 10.000 wejść!
Dzisiaj przekraczamy 10kilo! Mega, jestem Wam wdzięczny za odwiedziny i przygotuję coś specjalnie na tą okazję. Podziwiam Waszą wytrwałość i mam nadzieję, że Wam jeszcze jej starczy na trochę czasu. A dzisiaj tymczasem mój nowy projekt logo, zrobiony oczywiście w AutoCADzie ( mam legalną licencję studencką ). A wieczorkiem zapraszam do Publiki oczywiście.
Doczekaliście 3 odcinka Friendsów, tym razem bezpośrednio, a co. Osoby, które poczuły się urażone, lub myślą, że to o nich... wiszą mi browar. A właśnie, a propos, to chyba dzisiaj trza się wybrać na jakieś piwo, bo strasznie dawno nie piłem żadnego... No i tradycyjnie pozdrawiam wszystkich uczących się do sesji w kraju i za granicą.
Ha! Dzisiaj zaczęła się sesja na K*L* ( dla dobra ogólnego, nie powiem, na jakiej uczelni studiuję ). A to oznacza, że mam pierwszy dzień wolnego, egzamin dopiero w poniedziałek. Przy okazji pozdrawiam wszystkich, którzy mają więcej egzaminów niż 2 w obecnym semestrze. Duchem jestem z Wami... no dobra, żartowałem. A pingwiny są z wykładu, chociaż na kartce bez kratki, czary!
No i nastał luty. Oznacza to, że jesteśmy w jakimś środku zimy. A więc mamy pierwszy lutowy post zachęcający do wpisywania strony w RSS, czy innego sprzedawania duszy. Hmm... czy ktoś jeszcze oprócz szlachcica herbu Dwikozy uważa, że to jego portret?
No i zarzucam pierwszą z kilku zamazanych na wykładach kartek. Jestem padnięty i nie mam siły na wrzucenie więcej czegokolwiek, więc jebusy oraz gołe baby w konwencji amerykańskich kreskówek dla młodzieży pojawią się jutro. Oczekujcie postów! Dobrey nocy wszystkim.
1/2 sesji za mną. Przez chwilę nie było wpisów, ale będą dzisiaj kolejne. Mam tyle wykładów, że biorę ryzę papieru i jedziemy. A że jestem naładowany mocno pozytywną energią, to może się coś ciekawego nawet pojawi. Nie będę się rozpisywał, spodziewajcie się posta koło 22. Pozdrawiam.
Oj, to był straszny, ciężki tydzień. A następny robi się gęsty od uczelni. Cóż poradzić, nikt na studia iść nie kazał. Jeszcze wczoraj zrobiłem centara ( 10h w robocie ), dzisiaj z tej okazji jestem lekko styrany. Ale nic to, jest łikend, jest rockoteka w Publice, jest piwo do wypicia jeszcze na świecie! Pozdrowienia w zapracowany łikend dla wszystkich.
Do kompletu wrzucam kolejny odcinek przyjaciół, tym razem sytuacja z innego punktu widzenia. No i na jutro zapowiadam od razu przerwę niedzielną. Więc niech nie będzie zdziwienia, jak nic się nie pojawi. A tak na marginesie strasznie męczący ten łikend. Mam nadzieję, że nie dla wszystkich. Pozdrawiam i życzę przyjemnej leniwej niedzielli ( a ja do roboty, a co ).