Free Hit Counter

Szukaj na tym blogu

sobota, 8 stycznia 2011

Sobota od 14stey


Kontynuujemy temat wrzucania postów w nowym roku. W sumie, skoro mamy początek, to może warto postawić przed sobą jakiś cel, np. żeby w tym roku pojawiło się na blogu więcej postów niż w roku ubiegłym, gdzie doholowaliśmy do 180. Nie jest to zadowalający mnie osobiście wynik, ale odliczając 3 miesiące bez sieci wyjdzie nie najgorsza średnia. A tymczasem pingwiny, i zbliżamy się nieubłaganie do 10 kilo kliknięć w bloga. Niestety serwis licznikowy mówi, że na 10 kilo "unique viewers" jeszcze pójdzie poczekać, ale 1/3 już za nami. Pozdrawiam i oczywiście zapraszam na sobotnią rockotekę do Publiki ( Olejna 2/4/5/7 - nikt nie wie dokładnie ).

piątek, 7 stycznia 2011

Jeszcze pozostałości poprzedniego roku


No wiem, że dawno po wyborach, ale nie będę czekał następnych 4 lat, żeby wrzucić tą paczkę pingwinów. Przy okazji nie wiem, czy ktoś zauważy, że to dzisiaj 3 post. A już mam poskanowane na jutro, tak się nieskromnie pochwalę. Będzie dobrze, może nawet jakaś goła baba się przypałęta ( sorry, Leszczu ). Tempo powróci i biada będzie znowu tym, co będą chcieli przejrzeć np. wszystko od początku. Nie będziemy na nich czekać. Życzę dobrey nocy i zapraszam na piwko do Publiki oczywiście.

Jebus na nowy, szybszy rok


Nie zapominam również o fanach łamigłówek rysunkowych. Pozdrowienia dla Magdy, która zawsze na jebusy czeka, a która spędziła całe wczorajsze święto na podróżowaniu do miejsca produkcji spożywczej dla sieciowych hipermarketów - Espanii. Może ktoś jeszcze się skusi na rozwiązywanie tej zagadki. Ci, którzy nie wiedzą, o co chodzi, w pierwszym wrzucie jebusowym jest instrukcja do tych zagadek.

Poświętnie


Wiem, że się te rysunki przeterminowały, ale co tam. Przecież jesteśmy tutaj od łamania standardów. A poza tym mam nowe, lepsze mieszkanie, jest nowy, szybszy rok i wczoraj było nowe, wolne święto. wszystko idzie ku lepszemu, czyli do końca świata w przyszłym 2012 roku. A tak nawiasem z innej beczki: mam sieć, będą posty... beware!

piątek, 24 grudnia 2010

Wesołych!


Np. wypraw na grzyby, albo podróży PKP. Niech każdy sobie sam wybierze czego 'Wesołych' mu życzę. Tak będzie najzdrowiej. No i chyba najgrzeczniej, bo święta miną i koniec życzeń, a tutaj proszę, jak ktoś przyjmie, że mu życzę wesołych dni przyszłego roku, to ma długi okres obowiązywania moich życzeń. także nie przedłużając już niepotrzebnie, tylko powtórzę: WESOŁYCH (...) !

czwartek, 23 grudnia 2010

Goła baba L - 50tka


No i dobrnęliśmy w tym roku do 50tki. Co ważniejsze, kończy mi się wreszcie ten przeklęty blok 140 g/m2 na którym robię od jakiegoś czasu baby, a na który skusiła mnie cena ( o jaki fajny blok, ta sama firma, 50 stron zamiast 25, tylko trochę mniejsza gramatura i jeden kolor, ale za to ponad dychę taniej ). Jeszcze jeden rysunek i wrócę do starej dobrej 160tki. O czym to ja? Aha, czas wybrać się na Pionkowe piwo dzisiaj. A wszystkim, którzy dziś korzystają z usług PKP po godzinie 10tej, współczuję. O 8 rano już było ledwo do wytrzymania w ciapągach.

środa, 22 grudnia 2010

Goła baba XLIX - model Nr. 134/6 : szczupła blondi


HA! Nikt nie spodziewał się tak szybko kolejnego posta. I bardzo dobrze, może ktoś się ucieszy z tego powodu. Siedzę w Lublinie szukając mieszkania, ktokolwiek widział, ktokolwiek zna coś sensownego i nie w rejonach, gdzie jeszcze walczą kozacy z powstania Chmielnickiego, niech da znać. A co poza tym? Będę się starał ponadrabiać trochę zaległości w prowadzeniu bloga, mam nadzieję, że w nowym lokum będę miał sieć i wrócę do starego, dobrego tempa ( tutaj powinienem polecić piosenkę Kultu "Nowe tempa", ale jest tak żałosna, że nie będę ). O, właśnie sobie uświadomiłem, że to będą pierwsze święta na blogu, muszę nabazgrać coś z tej okazji. Trzymajcie się mocno ( bo ślisko ).

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Jebusy na zimę


Dawno nie było, więc czas na porcję jebusów dla fanów odrealnionej rozrywki. Nie są najtrudniejsze, więc mniej wprawieni również powinni sobie poradzić. Tymczasem mam jeszcze porcję pingwinów, która wymaga skanowania i znajdzie się na blogu w najbliższym czasie. Pozdrawiam!

Goła baba XLVIII


Nie będzie tak, jak w poprzednim miesiącu, że tylko jeden post dla świętego spokoju. Nie no żartuję oczywiście z tym świętym spokojem, nikt mi bloga prowadzić nie kazał, tak samo, jak iść na studia. Ale my nie o tym, w Lublinie zima pełną gębą,pewnie niewiele lepiej w innych częściach kraju. A to dopiero pierwszy śnieg tej zimy, że tak przekuję ludowe przysłowie w żart. Za jakieś kilka minut wrzucę jebusy.

piątek, 3 grudnia 2010

Zanieczyszczenia wódy


Witamy w pierwszym i nie ostatnim, grudniowym odcinku tragikomedii pt. blog Husa. Dzisiaj jubileuszowe, bo pięćdziesiąte ( pamiętacie, jak w podstawówce nas uczyli pisać słownie skomplikowane długie liczby? ) wydanie. Robiłem na zajęcia prezentację o zanieczyszczeniach wód powierzchniowych, podziemnych i morskich, a więc i pingwiny dzisiaj będą oscylowały w okół powyższego tematu. Pozdrawiam.
 
Free Hit Counter