skip to main |
skip to sidebar
Ot tak na szybko wpadł mi pomysł na kolejną serię. Od razu, zanim zbiorę baty - Nie ma ona na celu nabijania się z żeńskiej części społeczeństwa, bo jutro pewnie pojawi się drugi odcinek ze strony przeciwnej. Zastrzegam, że dzięki temu niedzielna przerwa zostaje przeniesiona na poniedziałek. Aha, dajce jakieś opinie, czy jest sens w ogóle to rozwijać. A ja się psychicznie nastawiam na pracę wieczorem. Do zobaczenia na rockotece!
To tak tematycznie, żeby nie zaczynać niczego nowego dzisiaj pojedziemy z pingwinami o portalach społecznościowych. A jutro postaram się jakąś gołą babę wrzucić, ale to zależy, o której wrócę dzisiaj z roboty i czy będę miał siły skrobać ołówkiem. No i tak na koniec nie polecam uprawiać snu przerywanego w ciągu nocy. Jak przy seksie przerywanym, tu też niby się ciągle śpi, ale się nie wypocznie. Ot analogia na łikend.
Tak w kwestii portali społecznościowych, bo w sumie jeszcze chyba nie było żartów na ten temat. Jak postanowiłem zresztą wczoraj się pośmiać z shitfejsa ( fejsbooka ), to mam jeszcze w tym motywie pingwiny na jutro. Tymczasem próbuję się cały czas zebrać do jakiejś gołej baby, ale jakoś nie idzie mi to. Znaczit, produkuję, ale nie nadaje się to na bloga. Pozdrawiam, nie zapomnijcie odwiedzić FB i kliknąć farmę/ mafię/ cośtam.
w przeplatanej kolejce postów tegożrocznych przyszła kolej na ostatnią już produkcję z poniedziałkowych ćwiczeń. To oznacza, że będę musiał coś naskrobać na jutro. Jakoś sobie poradzę, a tymczasem chciałem pozdrowić i zadedykować ten post pewnej bardzo ważnej dla mnie osobie, która do przeglądania tegoż bloga długo nie chciała się przyznać. Mam nadzieję, że się choć trochę spodoba. A tymczasem, miłego dnia wszystkim!
No i wczoraj byłem tak zakręcony niewyspaniem, że urwałem zdanie w połowie, na szczęście zakończenie "Ale nie uprzedzajmy faktów" pozwala to jeszcze odebrać może, jako zabieg podnoszący napięcie. Dzisiaj zapowiedziane jebusy, rysowane również na ćwiczeniach wczoraj - ale za to jak dopracowane graficznie, prawda? To w sumie pozwala się domyślać, jak pochłaniające były owe zajęcia. Na koniec się pochwalę, mam wolne dzisiaj i idę pić piwo, o.
No i stało się. Zaliczyłem powrót na uczelnię po 20 dniach przerwy, zaspany po pracy, która wczoraj dała mi wrócić do domu wreszcie o 3 nad ranem. Dzisiaj byłbym świetnym aktorem w produkcji filmowej o zombich. Ale niestety nie spotkałem żadnego producenta, jeszcze. A uczelnianie, bo przedstawiany obrazek, jak i następne pingwiny i jebusy ( swoją drogą najbardziej dopracowane graficznie z dotychczasowych ). Ale nie uprzedzajmy faktów.
Kontynuujemy temat wrzucania postów w nowym roku. W sumie, skoro mamy początek, to może warto postawić przed sobą jakiś cel, np. żeby w tym roku pojawiło się na blogu więcej postów niż w roku ubiegłym, gdzie doholowaliśmy do 180. Nie jest to zadowalający mnie osobiście wynik, ale odliczając 3 miesiące bez sieci wyjdzie nie najgorsza średnia. A tymczasem pingwiny, i zbliżamy się nieubłaganie do 10 kilo kliknięć w bloga. Niestety serwis licznikowy mówi, że na 10 kilo "unique viewers" jeszcze pójdzie poczekać, ale 1/3 już za nami. Pozdrawiam i oczywiście zapraszam na sobotnią rockotekę do Publiki ( Olejna 2/4/5/7 - nikt nie wie dokładnie ).
No wiem, że dawno po wyborach, ale nie będę czekał następnych 4 lat, żeby wrzucić tą paczkę pingwinów. Przy okazji nie wiem, czy ktoś zauważy, że to dzisiaj 3 post. A już mam poskanowane na jutro, tak się nieskromnie pochwalę. Będzie dobrze, może nawet jakaś goła baba się przypałęta ( sorry, Leszczu ). Tempo powróci i biada będzie znowu tym, co będą chcieli przejrzeć np. wszystko od początku. Nie będziemy na nich czekać. Życzę dobrey nocy i zapraszam na piwko do Publiki oczywiście.
Nie zapominam również o fanach łamigłówek rysunkowych. Pozdrowienia dla Magdy, która zawsze na jebusy czeka, a która spędziła całe wczorajsze święto na podróżowaniu do miejsca produkcji spożywczej dla sieciowych hipermarketów - Espanii. Może ktoś jeszcze się skusi na rozwiązywanie tej zagadki. Ci, którzy nie wiedzą, o co chodzi, w pierwszym wrzucie jebusowym jest instrukcja do tych zagadek.
Wiem, że się te rysunki przeterminowały, ale co tam. Przecież jesteśmy tutaj od łamania standardów. A poza tym mam nowe, lepsze mieszkanie, jest nowy, szybszy rok i wczoraj było nowe, wolne święto. wszystko idzie ku lepszemu, czyli do końca świata w przyszłym 2012 roku. A tak nawiasem z innej beczki: mam sieć, będą posty... beware!